Mulczowanie – sekret pięknego trawnika

Termin „mulczowanie” zyskuje ostatnio coraz bardziej na popularności. Każdego roku mamy coraz większą świadomość tego, jak dbać o trawnik w zrównoważony, przyjazny środowisku sposób. I bardzo dobrze! W końcu piękny trawnik to wizytówka naszego ogrodu! Ale czy na pewno wiemy o mulczowaniu wystarczająco dużo? Dlaczego ta funkcja w naszych kosiarkach jest aż tak istotna i czy używamy jej w odpowiedni sposób? Przeczytaj ten artykuł, by nie mieć już żadnych wątpliwości! 

Mulczowanie – na czym polega?

Mulczowanie to nic innego jak koszenie trawnika z równoczesnym rozdrabnianiem pokosu na małe kawałeczki. Te drobne kawałki źdźbeł trawy są wydmuchiwane na trawnik w postaci naturalnego nawozu, który szybko uleganie rozkładowi, a zarazem zasili murawę w niezbędne składniki odżywcze i ochroni ją przed wysychaniem. Te ścinki stanowią źródło pokarmu dla żyjących w glebie organizmów, rozkładających je na składniki odżywcze, które mogą zostać pobrane przez rośliny. Mulczowanie to pielęgnacja trawnika w obiegu zamkniętym: ścięte i rozdrobnione źdźbła są wykorzystywane jako źródło pokarmu dla organizmów glebowych, a ostatecznie dla samej trawy, dzięki czemu cykl się zamyka. Samo słowo „mulcz” znaczy dosłownie „okrycie gleby”: to warstwa materii organicznej rozkładana na powierzchni gleby. Do mulczowania stosuje się także (choć już bardzo rzadko): siano, liście czy zrębki, itp.

Kiedy mulczować?

Mulczowanie przyniesie prawidłowe efekty tylko wtedy, gdy trawa nie jest zbyt długa. Zbyt duże źdźbła zalegające na trawniku mogą powodować problemy i zupełnie odwrotny skutek od zamierzonego, ponieważ ich ciężar za bardzo będzie blokował dostęp tlenu i światła do znajdującego się pod nimi trawnika. Mulczowanie najlepiej wykonywać naprzemienne z koszeniem ze zbieraniem do kosza (np. jednego dnia kosimy kosiarką wykorzystując funkcję mulczowania, potem za np. 2 dni z funkcją zbierania do kosza, a potem znów z funkcją mulczowania). Aby mulczowanie przyniosło pożądane rezultaty, zabieg ten należy wykonywać regularnie i w trakcie sezonu może to być nawet średnio co 3-5 dni. Jeżeli chodzi o gatunki traw, to do mulczowania najlepiej nadają się wolno rosnące gatunki/odmiany traw o niskim węźle krzewienia.

O czym musimy pamiętać podczas mulczowania?

Mulczowanie najlepsze efekty przynosi na piaszczystych i dość jałowych glebach. W ten sposób poprawiają one swoje właściwości. Powinniśmy wiedzieć, że mulczowanie na glebach mokrych i wilgotnych nie może być wykonywane aż tak często, z powodu tworzącego się później filcu. 
Kosząc trawę z funkcją mulczowania pamiętajmy, by była ona sucha, dlatego, że mokra utrudni tylko równomierne rozprowadzanie pokosu. Nie zapominajmy również też o tym, że bardzo rozdrobniony pokos musi być równomiernie rozłożony i stworzyć cienką warstwę na trawniku, dzięki czemu szybko zamieni się w naturalny nawóz. Mulczowanie to naturalne nawożenie trawnika, dlatego nie musimy stosować już innych nawozów. W skutek przenawożenia, trawa rośnie o wiele wolniej, a ponadto staje się rzadka i podatna na choroby. W skrajnych przypadkach zbyt duża ilość makro- i mikroelementów może doprowadzić nawet i do spalenia darni.

Jak mulczować?


Aby wykonać mulczowanie, potrzebujesz kosiarki wyposażonej w tę funkcję, np.


Urządzenia te łączą w sobie 3 funkcje: mulczowanie – rozdrabnianie skoszonej trawy i wyrzucanie jej na trawnik, zbieranie skoszonej trawy w specjalnym koszu oraz koszenie trawy z wyrzutem bocznym. 

Świetną alternatywą dla kosiarek z funkcją mulczowania są roboty koszące, które również świetnie sprawdzają się w przypadku mulczowania trawnika:

Roboty koszące jeżdżą codziennie i nie zbierają skoszonej trawy do kosza. W związku z bardzo dużą częstotliwością koszenia, ścinają jak najkrótsze źdźbła trawy, o długości co najwyżej kilku milimetrów, równomiernie rozprowadzając je na powierzchni murawy. W efekcie trawnik staje się gęstszy i bardziej zielony. Dodatkowo mamy pewność, że roboty koszące nie mulczują mokrej trawy, ponieważ mają wbudowany czujnik deszczu i nie pracują, kiedy pada. Jeśli OptiMow zarejestruje opady atmosferyczne, kończy koszenie i wraca do stacji dokującej, by tam przeczekać deszcz.