Czas zająć się warzywnikiem…
Brukiew, cukinia i kukurydza już przebierają nasionkami, by się znaleźć na nasze grządce. W maju trzeba się zabrać za siew wszystkich cudnych warzyw, które jesienią będą cieszyć nasze podniebienia. Bierzmy się zatem do pracy, bo mamy jej mnóstwo!
Co prawda przymrozki w maju mogą się jeszcze pojawić, ale generalnie nadeszła pora na sianie i sadzenie w ogrodzie wszystkiego, co smaczne, zdrowe i wielkie.
Witaminy prosto z grządki
Już od początku miesiąca warto posiać pietruszkę – i to zarówno naciową, jak i późne odmiany korzeniowe. Rzodkiewka, koper, rukola, kukurydza, marchew i późniejsze odmiany buraka ćwikłowego również czekają w kolejce.
Możemy również posiać niektóre zioła, jak na przykład aromatyczną bazylię czy niezastąpiony w kuchni majeranek.
Jeśli jednak nie chcemy czekać, aż te pachnące rośliny wykiełkują i podrosną, lepiej zaopatrzyć się w ich rozsady (jeśli nie mamy własnych) i wysadzić je do gruntu w połowie maja. Dzięki temu będziemy się mogli cieszyć nimi w kuchni o wiele szybciej.
Witajcie, pomidory!
Połowa miesiąca to również dobry czas na przeniesienie na grządki rozsad pomidorów czy papryki (jeśli nasz ogród dysponuje odpowiednimi dla nich warunkami).
A zaraz potem zabieramy się za rośliny dyniowate – kabaczek, dynia (wszelkie jej odmiany), cukinia, patison, melon i ogórek gruntowy (bo to przecież także warzywo z tej rodziny!) właśnie teraz domagają się siewu. Podobnie jednak, jak w przypadku ziół, możemy skrócić ich drogę z grządek na rodzinny stół, sięgając po sadzonki tych roślin.
Oczywiście wszystkie warzywa wymagają odpowiedniej dla siebie porcji wody i nawozów – najlepiej naturalnych. Pamiętajmy też, że zarówno za sianie, jak i sadzenie roślin (nie tylko warzyw) nie można się brać wyłącznie na podstawie sztywnych wytycznych – jeśli bowiem aura jest nieprzychylna i męczy nas chłodem, warto poczekać czasem 2-3 tygodnie dłużej.
Żeby było słodko
W pierwszych dniach maja zadbajmy o jeszcze jednych mieszkańców ogrodu – o truskawki. W tych dniach wypada przyjrzeć się ich otoczeniu wnikliwie: chwasty wyrywamy, ziemię spulchniamy i przykrywamy czymś, co utrudni życie chwastom. Posiekana słoma czy odpowiednio dobrana agrowłóknina wywiążą się z tego zadania jak należy. Poza tym sprawią, że gdy nadejdzie czas zbiorów, truskawki nie będą unurzane w błocie i piasku.